Tylko wyjść na łąkę, albo choć wyjrzeć za płot. Szczaw już jest, ale o szczawiu potem i mniszkach. Dzisiaj jasnota purpurowa.
Niektórym przypomina pokrzywę, mnie bardziej kurdybanka, ale jest większa, krzaczasta, liście są omszone, miłe w dotyku.
Ludowa nazwa- głucha pokrzywa. Według Ludmiły Thurzovej to hluchavka. Ładnie:)
Do czego i na co?
Na ból głowy. TU piszą, że rozluźnia mięśnie szkieletowe i gładkie. Hamuje stany zapalne i skurcze mięśni gładkich. Hamuje rozwoj grzybów, przeciwbakteryjna, używana na zapalenia wątroby. Ze względu na działanie rozkurczowe pomaga na bóle menstruacyjne.
Jak pić?
Herbiness daje przepis na herbatkę jasnotową z miodem. Tutaj
Doczytałam się też, że pomaga przy boreliozie. Suszyć w cieniu.
Z opisu doktora Różańskiego:
„Kwiaty jasnoty zawierają fenolokwasy (kwas cynamonowy, rozmarynowy,
chlorogenowy, p-kumarowy, kwas kawoilochinowy), irydoidy, olejek
eteryczny (ok. 0,5%), garbniki (w zielu do 10%), ksantofile, saponiny,
śluzy, alkaloidy (lamiina), cholinę, flawonoidy (kwercetyna,
kwercytryna, rutyna), lamalbozyd (fenylopropanoid), tyraminę.
Myślę, że warto nie patrzeć na jasnotę tylko jak na uciążliwy chwast lub jedzonko dla królików:)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zioła. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zioła. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 21 kwietnia 2015
sobota, 3 stycznia 2015
Bób i spółka, czyli co siejemy w tym roku?
Szukam dobrej odmiany bobu. Coś dla amatorów spragnionych tradycji, coś dla mnie.
- bób Windsor?
- Figaro?
- Karmazyn?
Na któryś się zdecyduję, może nawet na dwa. Do tego tak wygląda plan wysiewu w moim małym ogródku:
- rzepa jadalna goldenball
- ciekawa rzodkiewka mantanhong z białą skórką i czerwonym środkiem oraz te rzodkiewki typowe
- jarmuż kędzierzawy
- pasternak (dużo)
- szpinak
- dynia piżmowa
- kukurydza o kolorowych kolbach
- sałaty dębolistne i zwykłe
- oczywiście buraki, marchew, pietruszka liściowa, seler liściowy
- fasolki szparagowe
- dużo koperku i nagietek:)
Jak znajdę jeszcze coś, o czym marzę, to dopiszę do listy.
A zioła? Mam już sporo, ale w tym roku mam ochotę na różne bazylie, na koper włoski, melisę i trybułę. Maki jednoroczne, aminki, kosmosy i łubin. Moje zdjęciowe inspiracje:
- bób Windsor?
- Figaro?
- Karmazyn?
Na któryś się zdecyduję, może nawet na dwa. Do tego tak wygląda plan wysiewu w moim małym ogródku:
- rzepa jadalna goldenball
- ciekawa rzodkiewka mantanhong z białą skórką i czerwonym środkiem oraz te rzodkiewki typowe
- jarmuż kędzierzawy
- pasternak (dużo)
- szpinak
- dynia piżmowa
- kukurydza o kolorowych kolbach
- sałaty dębolistne i zwykłe
- oczywiście buraki, marchew, pietruszka liściowa, seler liściowy
- fasolki szparagowe
- dużo koperku i nagietek:)
Jak znajdę jeszcze coś, o czym marzę, to dopiszę do listy.
A zioła? Mam już sporo, ale w tym roku mam ochotę na różne bazylie, na koper włoski, melisę i trybułę. Maki jednoroczne, aminki, kosmosy i łubin. Moje zdjęciowe inspiracje:
czwartek, 10 kwietnia 2014
Podbiałowe pożytki i cudowności
Rosną, są, obok nas, dla nas. Maleńkie, niepozorne, czasem uważane za chwast. Jakub Deml, ksiądz i poeta pisał kiedyś, że każdą roślinkę Bóg stworzył po to, by nieść nam jakąś pomoc i jakąś pociechę. Teraz, po zimie, czuję to bardzo mocno, bo każde źdźbło trawy cieszy, listek, kolor kwiatu - a to mniszka, a to kurdybanka, a to maleńki tasznik, niewidzialny prawie...
Co rośnie obok mnie, w Kalinowie? Za naszym młodniakiem sosnowym, na ulubionej łące? Co karmi pierwsze senne trzmiele, pszczoły, zmarznięte motyle? Skoro zima się skończyła- zakwita podbiał.
Podbiał. Tussilago farfara, przepędzający kaszel, białkuch, boże liczko, ośla stopa, końskie kopyto, kapusta sterników, martilapu, gemeiner huflattich, coltsfoot. Już Hipokrates zalecał go na kaszel. Ma dużo siarki i żelazo! Używali go chińscy zielarze i medycy. I ponoć każda szanująca się czarownica:)
Rośnie sobie maleństwo przy ziemi, a pożyteczne i dobre. Sporządza się z niego miód podbiałowy, odwar przeciw kaszlowi, stosuje w stanach niezytowych oskrzeli i wykrztuśnie, przy zaflegmionym kaszlu. Jesli mamy wyciskarkę wolnoobrotową, można z liści wycisnąć sok, a jeśli nie, to zwykły napar, zalanie wrzątkiem na kilka minut, popijanie przy kaszlu. Kwiaty ponoćmają mniej substancji cennych niż liście, ale zbieram oba; jesli połączymy go z sosną, albo macierzanką czy pokrzywą, będziemy mieć działanie o wiele wzmocnione. Razem lepiej:)
Naparem można tez leczyć zmiany skórne, trądzik, lekkie stany zapalne. Po necie krążą przepisy np. na nalewki podbiałowe, np:
TU
Nalewka podbiałowa (podbiałówka) - Tinctura Farfarae: pół szkl. suchych kwiatów samych lub z kłączami, albo też liści zalać 400 ml wódki lub wina białego; wytrawiać 14 dni; przefiltrować. Zażywać jak alkoholaturę. Dawki wina podbiałowego można zwiększyć o 50%.
Co rośnie obok mnie, w Kalinowie? Za naszym młodniakiem sosnowym, na ulubionej łące? Co karmi pierwsze senne trzmiele, pszczoły, zmarznięte motyle? Skoro zima się skończyła- zakwita podbiał.
Podbiał. Tussilago farfara, przepędzający kaszel, białkuch, boże liczko, ośla stopa, końskie kopyto, kapusta sterników, martilapu, gemeiner huflattich, coltsfoot. Już Hipokrates zalecał go na kaszel. Ma dużo siarki i żelazo! Używali go chińscy zielarze i medycy. I ponoć każda szanująca się czarownica:)
Rośnie sobie maleństwo przy ziemi, a pożyteczne i dobre. Sporządza się z niego miód podbiałowy, odwar przeciw kaszlowi, stosuje w stanach niezytowych oskrzeli i wykrztuśnie, przy zaflegmionym kaszlu. Jesli mamy wyciskarkę wolnoobrotową, można z liści wycisnąć sok, a jeśli nie, to zwykły napar, zalanie wrzątkiem na kilka minut, popijanie przy kaszlu. Kwiaty ponoćmają mniej substancji cennych niż liście, ale zbieram oba; jesli połączymy go z sosną, albo macierzanką czy pokrzywą, będziemy mieć działanie o wiele wzmocnione. Razem lepiej:)
Naparem można tez leczyć zmiany skórne, trądzik, lekkie stany zapalne. Po necie krążą przepisy np. na nalewki podbiałowe, np:
TU
Nalewka podbiałowa (podbiałówka) - Tinctura Farfarae: pół szkl. suchych kwiatów samych lub z kłączami, albo też liści zalać 400 ml wódki lub wina białego; wytrawiać 14 dni; przefiltrować. Zażywać jak alkoholaturę. Dawki wina podbiałowego można zwiększyć o 50%.
niedziela, 28 lipca 2013
Zioła z łąk i pól - przywrotnik
Te najpospolitsze, najbliższe nas, często lekceważone, albo brane za chwasty. Dla mnie mili przyjaciele, czy w glinianym wazonie, czy jako cenny składnik ziołowych mieszanek. Jakie skarby czekają za płotem, podczas spaceru, wakacyjnej wyprawy? Nieocenioną pomocą jest mi w poszukiwaniach zawsze książka Ludmiły Thurzowej, z domu Lilge, słowackiej botaniczki, zielarki i ludowej znachorki, z ilustracjami Karela Svolinsky'ego.
1. Przywrotnik, alchemilla xanthochlora. Inne nazwy: kontryhel, manżetka, Lady's Mantle, gelbrunger, żyworódka.
Babcia Thurzova pisze, że zbieramy w maju - sierpniu nie dotknięte grzybem mączniaka ( często atakuje) kwiaty i listki, suszymy w temperaturze do 40 stopni C, chronimy przed światłem, nie obracamy przy suszeniu. Jesli chodzi o działanie, to przyjaciel kobiet, używany w damskich dolegliwościach, przy świądzie, pieczeniu, stanach zapalnych, bolesnej miesiączce, gojeniu ranek. Pijemy odwar, pomaga na biegunkę, nietrzymanie moczu, ściąga mięsnie, dobry na wzdęcia.
Sposób użycia:
Napar: 1 czubata łyżeczka na 1 szklankę
wrzącej wody, przykryć np. spodkiem, po około 10-15 minutach przecedzić i
pić 2-3 x dziennie po jednej szklance.
A teraz babcina recepta na regulację menstruacji, podaję w wersji oryginalnej, dla uśmiechu, i w tłumaczeniu.
"Caj z vnate alchemilku, ciernohlavka, hluchavku, kapsicky pasterskiej, lubovnika, mysochvosta, medovky, natrznika husieho, prasilycky, prhlavy, kvetov nechtika. Za salku odvaru wypit cez den podla potreby."
Herbata z ziela przywrotnika, pokrzywy, tasznika, dziurawca, krwawnika, melisy, srebrnika (pięciornika gęsiego), skrzypu, kwiatu nagietka. W razie potrzeby filiżankę wywaru dziennie :)
wtorek, 7 lutego 2012
Mada mięta
Mama tak nazywała te różowawe wiechy dzikiego majeranku, rosnące na wałach za domem Babci, za czereśnią, wśród ziół i cykania świerszczy. Moje ulubione dzikie roślinki, pachnące latem, przystań motyli, wahadełka wróżek. Dopiero później dowiedziałam się, że to kuzyni swojskiego oregano....
Origanym vulgare, pamajoran, dobromysl, duszyca, macierzyca, macierduszka, Wild Marjoram, Wilder Dost, Szurokfu. Po polsku- lebiodka pospolita, sobótka. Macierzanka wysoka.
Rośnie to byle gdzie, niewymagające, piękne.
Pachnie jak lato i włosy Tytanii.
Zawiera olejek tymolowy, działanie : wykrztuśne, dezynfekujące, przeciwbiegunkowe, moczopędne, przeciwskurczowe, wiatropędne, odtruwające. Zewnętrznie olejek tymolowy wykorzystuje się do płukania gardła, wzmacniających kąpieli oraz przy trudno gojących się ranach skór. Wiatropędne,.
Pisał o niej Hipokrates i Arystoteles.
Uzywano do barwienia tkanin: zielem na czarno, kwiatami na pomarańcz cynobrowy. Wierzono, ze noszone przy sobie ziele lub trzymane blisko domu zabezpiecza przed czarami i urokami.
Zioło to stosowano dawniej jako odtrutkę oraz – przez Egipcjan – jako środek konserwujący.
W średniowieczu świeżymi liśćmi pocierano meble i podłogi dla miłego zapachu. Liście oregano pachną pieprzem (zawierają dużo antyseptycznego środka – tymolu), majeranek zaś ma nieco gorzki smak i słodki zapach.
Wszystkie odmiany lebiodki doskonale konserwują się w oleju i occie.
W średniowieczu i nie tylko niezbędny składnik przypraw do mięs. W zestawach do lebiodki pasuje: kolendra, koper, kminek, mięta, chrzan, biedrzeniec, dziki czosnek.
Origanym vulgare, pamajoran, dobromysl, duszyca, macierzyca, macierduszka, Wild Marjoram, Wilder Dost, Szurokfu. Po polsku- lebiodka pospolita, sobótka. Macierzanka wysoka.
Rośnie to byle gdzie, niewymagające, piękne.
Pachnie jak lato i włosy Tytanii.
Zawiera olejek tymolowy, działanie : wykrztuśne, dezynfekujące, przeciwbiegunkowe, moczopędne, przeciwskurczowe, wiatropędne, odtruwające. Zewnętrznie olejek tymolowy wykorzystuje się do płukania gardła, wzmacniających kąpieli oraz przy trudno gojących się ranach skór. Wiatropędne,.
Pisał o niej Hipokrates i Arystoteles.
Uzywano do barwienia tkanin: zielem na czarno, kwiatami na pomarańcz cynobrowy. Wierzono, ze noszone przy sobie ziele lub trzymane blisko domu zabezpiecza przed czarami i urokami.
Zioło to stosowano dawniej jako odtrutkę oraz – przez Egipcjan – jako środek konserwujący.
W średniowieczu świeżymi liśćmi pocierano meble i podłogi dla miłego zapachu. Liście oregano pachną pieprzem (zawierają dużo antyseptycznego środka – tymolu), majeranek zaś ma nieco gorzki smak i słodki zapach.
Wszystkie odmiany lebiodki doskonale konserwują się w oleju i occie.
W średniowieczu i nie tylko niezbędny składnik przypraw do mięs. W zestawach do lebiodki pasuje: kolendra, koper, kminek, mięta, chrzan, biedrzeniec, dziki czosnek.
czwartek, 2 lutego 2012
Nasiona ziół
Zaczynam juz zakupy na nowy sezon i część ziółek mam chęć wysiać sama na rozsadę. Przeszukuję sklepy internetowe w poszukiwaniu ciekawych ofert i znalazłam to.
- Nasiona z firmy Polan
Ruta i czarnuszka obowiązkowo. Hyzop i macierzanka też, na obwódkę.
- Nasiona z firmy PlantiCo
Arcydzięgiel, majeranek, trybula, 7 rodzajów bazylii i anyż kupię własnie stąd.
- Młyn Bogutyn
Nasiona manuki, krzewu nowozelandzkiego o silnie antyseptycznych właściwościach.
- Sklep sadowniczy
Nasiona ziół, całkiem sporo.
Nasiona bazylli, różne rodzaje, dość drogo
Mieszanki ziół, zioła na taśmach
Bazylia taniej i inne
Tu też niedrogo
Sklepik z nasionami ziół
wtorek, 31 stycznia 2012
Ruta
Posiałam ją w ogrodzie w zeszłym roku, ale dochowałam się tylko jednego krzaczka- pozostałe sadzoneczki mi padły. Za to w tym roku juz rutę rozsadzę, a i dosieję więcej. Gloger z Encyklopedii Staropolskiej:
Gdy panną młoda wnosi do świetlicy rutę na wianki, druhny jej zawodzą śpiew starożytny:
Rozsypała Kasieńka
Drobną rutkę po stole.
Któż tę rutkę pozbiera,
Kasi wianek uwije?
„Ojczeńko rutki nie zbiera, bo w niej nadzieję małą ma”. Więc z takiemże zapytaniem pieśń zwraca się do matki, potem do brata i siostry, ale i oni rutki zbierać nie chcą, aż dopiero „Jasieńko rutkę pozbierał, bo w niej nadzieję wszystką miał”. Po uwiciu wieńców słyszymy, jak dziewczyna, potoczywszy wianek po stole, woła: „Trzymaj, ojczeńku sokole”. Ale ani ojciec, ani matka, ani brat, ani siostra, wianka nie zatrzymali, dopiero:Drobną rutkę po stole.
Któż tę rutkę pozbiera,
Kasi wianek uwije?
Za czasów biblijnych ruta była cenioną rośliną leczniczą, od której musiano płacić dziesięcinę.
W Ewangelii Św. Łukasza (11.42) znajdziemy taki oto fragment:
Lecz biada wam, faryzeusze, że dajecie dziesięcinę z mięty i ruty, i z każdego ziela,
a pomijacie prawo i miłość Boga; a wszak należało i to czynić i tamtego nie zaniechać.
Obecnie ziele ruty w lecznictwie ma zastosowanie przede wszystkim jako środek rozkurczający mięśnie gładkie przewodu pokarmowego, dróg żółciowych o moczowych oraz naczyń krwionośnych, pobudza miesiączkowanie. Obniża w niewielkim stopniu ciśnienie krwi. Dzięki zmniejszeniu oporów w drobnych naczyniach usprawnia nieco krążenie obwodowe. Hamuje też wydalanie jodu, podwyższa poziom wapnia we krwi i ma także właściwości odtruwające.
Ruta stanowi jeden z ważniejszych składników w zestawie ziół stosowanych przez Ojców Bonifratrów, stosowana jest w mieszankach przeciwmiażdżycowych, nasercowo-krążeniowych i uspokajających. W lecznictwie ludowym ruta zalecana była jako środek żółciopędny, pobudzający krwawienie miesiączkowe oraz jako afrodyzjak.
W kuchni jako przyprawa używane są liście ruty. Dziś jednak mają one o wiele mniejsze znaczenie niż dawniej. Drobno posiekane listki ruty można stosować do potraw z twarogu, szpinaku, kapusty włoskiej, jako dodatek do masła ziołowego. Można je również podawać do jajecznicy – posiekane podobnie jak szczypiorek. Na południu Europy przyprawia się rutą sałatki i zupy. Ze względu na gorzkawo-korzenny i ostry smak oraz balsamiczny zapach, dodaje się ją do mięs (np. dziczyzny), marynat, sałatek i niektórych sosów. Służy również do aromatyzowania wódek, likierów i win.
piątek, 27 stycznia 2012
Mandragory na początek
Zawsze ciekawiły mnie mandragory. Pierwsze znalazłam u Szekspira. Romeo i Julia:
"Wrzeszczy jak mandragora wyrywana z ziemi, a krzyk ten w obłęd śmiertelników wprawia."
Są nawet u Sapkowskiego.
"Trzeba wam też wiedzieć, że mandragora jest silnym afrodyzjakiem i używa się jej do magii miłosnej, zwłaszcza do przełamywania dziewczęcych oporów".
Mandragora miała krzyczeć przy wyrywaniu, rosnąc pod szubienicą i ogólnie mieć wygląd malutkiej, humanoidalnej pokracznej istoty z pióropuszem zielonych liści w miejscu głowy.
Co o niej wiadomo?
W artykule Alicji Klimczak i Katarzyny Klimczak "Magia w medycynie" czytamy: "Jej nazwa wywodzi się od mandra – szałas i agora – zebranie. Wspomina o nim Biblia w Księdze Rodzaju 30,14-16
W pieśni nad pieśniami 7,13.
"Mandragory sieją swą woń"
Oraz papirus Ebersa (ok. 1500 r. p.n.e.), znaleziono go także w grobowcach królów starożytnych Teb. Jego korzeń kształtem przypomina nieco postać człowieka. W średniowiecznych zielnikach zioło to przedstawiano jako prawdziwą postać ludzką, a nawet wierzono, że może podczas wyrywania z ziemi… krzyknąć. Krzyk ten miał być tak okropny, że mógł spowodować nawet śmierć, dlatego mandragory nie wolno było przy wykopywaniu dotknąć rękami (należało ją wyciąć trzykrotnie ostrzonym nożem albo kazać wykopać z ziemi psu).Temu ziołu przypisywano moc uzdrawiania niemal wszystkich chorób. Traktowano je także jako talizman: wędrowni kupcy “ubierali” je w skrawki płótna i tak sporządzone figurki ludzkie – homunkulus- sprzedawali jako środek pozwalający osiągnąć szczęście, miłość, bogactwo i urodę, a nawet przywrócić młodość. Współczesna wiedza pozwoliła rozwikłać „tajemnicze działanie” mandragory. Zawiera ona kilka alkaloidów m.in. atropinę, hioscyjaminę i skopolaminę, które działają rozkurczowo, hamują wydzielanie śliny i soku żołądkowego oraz rozszerzają źrenice. Działa odprężająco, wywołuje libido. Niestety, stosowanie korzenia nie jest bezpieczne, ponieważ przedawkowanie może łatwo doprowadzić do śmierci z powodu porażenia dróg oddechowych. Ziele mandragory w starożytności traktowane było nie tylko jako lek, ale również symbol obłędu szału, majaczenia, senności, narkozy i proroctw. Miało moc czarodziejską wzmagającą potencje, przynoszącą szczęście i bogactwo, uśmierzające bóle, stosowane jako środek nasenny, wymiotny, przeczyszczający, narkotyk (stosowany w starożytności przy operacjach). W Grecji mandragora zwana była “Kirkaia”, tj. roślina czarodziejki Kirke, bo wierzono, że zamieniała ludzi w zwierzęta pojąc ich naparem z mandragory.
Była także atrybutem bóstw podziemnych, jak Zeus Mandragoras i Hekate, w której czarodziejskim ogrodzie rosła."Mandragorę nazywano dziwostrętem, alaruną, apollinaris, kirkaią. Gatunkowo zalicza się ją do rodziny psiankowatych. Według legend Bóg zamierzał stworzyć człowieka z mandragory. Ukształtował ją, ale w końcu się rozmyślił i stworzył Adama z gliny. Bóg zamierzał zniszczyć alraunę po stworzeniu Adama. Lecz przed tym porzuconą mandragorą zajął się Lucyfer i obdarzył ją magicznymi właściwościami. Potem czytamy o mandragorze u Hipokratesa i Teofrasta. Jagody mandragory zwano "jabłkami miłości" i uważano za silny afrodyzjak.
Teraz o Dioskuridesie. Jest to zbiór sześciu pism, liczący 485 arkuszy, powstał w Konstantynopolu przed rokiem 512. Mamy tam ilustrację, przedstawiającą wręczenie korzenia mandragory, a także liczne przepisy.
Dziewanna z forum Shamaniki pisze:
"Mandragora jest trująca i to bardzo. Nie wolno jej stosować wewnętrznie.
zawiera m.in.:
alkaloidy psychoaktywne (ok. 0,37%):
atropinę (atropine)
hioscyjaminę (hyoscyamine)
skopolaminę (scopolamine)
mandragorynę (mandragorine)
Uszkadza układ nerwowy.
O mandragorze jako symbolu miłości można poczytać >>> MANDRAGORA
Avicenna wprawdzie rekomendował mandragorę przed operacjami, aby wprowadzać ludzi w głęboki sen i uśmierzać ból, jednak w świetne ówczesnych danych jest zbyt niebezpieczna. Tym bardziej w postaci z alkoholem."
Co jeszcze o mandragorach? Jest mnóstwo pięknych rycin zwłaszcza średniowiecznych, znanych chyba wszystkim. Często widać na niej psy; używano ich do wyrywania mandragor, bo ponoć ich krzyk miał szkodzić ludziom. Dla mnie mandragora jest inzpirująca, głęboko zwiazana z literaturą, jest czymś w rodzaju zielarskiego archetypu, taką mroczną damą zielarstwa. Jaka by nie była - dobrze, że istnieje.
Na koniec kilka ciekawych linków:
Etnobotanika
Afrodyzjaki
Asatru
Subskrybuj:
Posty (Atom)

