czwartek, 10 kwietnia 2014

Podbiałowe pożytki i cudowności

Rosną, są, obok nas, dla nas. Maleńkie, niepozorne, czasem uważane za chwast. Jakub Deml, ksiądz i poeta pisał kiedyś, że każdą roślinkę Bóg stworzył po to, by nieść nam jakąś pomoc i jakąś pociechę. Teraz, po zimie, czuję to bardzo mocno, bo każde źdźbło trawy cieszy, listek, kolor kwiatu - a to mniszka, a to kurdybanka, a to maleńki tasznik, niewidzialny prawie...

Co rośnie obok mnie, w Kalinowie? Za naszym młodniakiem sosnowym, na ulubionej łące? Co karmi pierwsze senne trzmiele, pszczoły, zmarznięte motyle? Skoro zima się skończyła- zakwita podbiał.

 Podbiał. Tussilago farfara, przepędzający kaszel, białkuch, boże liczko, ośla stopa, końskie kopyto, kapusta sterników, martilapu, gemeiner huflattich, coltsfoot. Już Hipokrates zalecał go na kaszel. Ma dużo siarki i żelazo! Używali go chińscy zielarze i medycy. I ponoć każda szanująca się czarownica:)

Rośnie sobie maleństwo przy ziemi, a pożyteczne i dobre. Sporządza się z niego miód podbiałowy, odwar przeciw kaszlowi, stosuje w stanach niezytowych oskrzeli i wykrztuśnie, przy zaflegmionym kaszlu. Jesli mamy wyciskarkę wolnoobrotową, można z liści wycisnąć sok, a jeśli nie, to zwykły napar, zalanie wrzątkiem na kilka minut, popijanie przy kaszlu. Kwiaty ponoćmają mniej substancji cennych niż liście, ale zbieram oba; jesli połączymy go z sosną, albo macierzanką czy pokrzywą, będziemy mieć działanie o wiele wzmocnione. Razem lepiej:)

Naparem można tez leczyć zmiany skórne, trądzik, lekkie stany zapalne. Po necie krążą przepisy np. na nalewki podbiałowe, np:
TU

Nalewka podbiałowa (podbiałówka) - Tinctura Farfarae: pół szkl. suchych kwiatów samych lub z kłączami, albo też liści zalać 400 ml wódki lub wina białego; wytrawiać 14 dni; przefiltrować. Zażywać jak alkoholaturę. Dawki wina podbiałowego można zwiększyć o 50%.


piątek, 21 lutego 2014

Zaklinanie wiosny

Przyjdź, przyjdź. Wygoń brudne łachy topniejącego śniegu, pobłogosław łąki złotem, pola zielenią, niebo błękitem. Przyjdź, najpiękniejsza, oczekiwana, kresowa, ze skowronkami w wianku niezapominajek, z sukienka zieloną od oziminy, roztańczona na rozlewiskach. Przyjdź!



środa, 29 stycznia 2014

Problemy z zieleniną! Słoniocy, słoniocy.

Fikusy gubią liście. Pani w kwiaciarni zapewnia mnie, że zjawisko naturalne, ale, ale! Czemu gubią aż tyle? Jednego fikusa mam na przechowaniu, jak ciocia wróci, ręce załamie nad łysym fikusem.
Odsuwam firanki, by miały jasniej.
Kaloryfery przykręcam, by nie było gorąco.
Podlewam. Nawet trochę humusu im daję.
Nic z tego, opadają.
Poza tym, w ramach solidarności, uschły mi dwa cyprysiki z trzech, a gałązki wiśni, które puściły pączki, zamarły w rozwoju w dzbanku, zbrązowiały i opadają.
Co robić, co robić?

Aamach terapii wysiewać będę zioła, już się obkupuje powoli.
:)

piątek, 17 stycznia 2014

Tęsknota za wiosną

W sklepach są już podpędzone wiosenne kwiaty. Można też wysiać owies, rzeżuchę, posadzić pietruszkę, szczypior... i będzie zielono! Tęsknię za kwiatami. W kuchni postawiłam amarylis i dwie donice kwitnących truskawek. Chce mi się wiosny okropnie.


wtorek, 29 października 2013

Dyniowe pomysły, czyli pumpkin ideas. Dynie z wszystkich krajów, łączcie się :)

Wcale nie halloweenowo, nie przepadamy za halloweenami. Ale swojsko, dyniowo, ładne dekoracje z tego miłego pomarańczowego warzywka. Lub innych barw wszelakich:)


środa, 21 sierpnia 2013

Jesienne dekoracje domu i ogrodu

Zaczynam już gromadzić inspiracje. Niby koniec wakacji, ale lato gdzies spakowało się i szykuje do odlotu z jaskółkami. Powrzucam tu inspirujące mnie obrazki z sieci, może ktoś też się zainspiruje do spółki :)